Sorry, this entry is only available in Polish.

2 Comments

  1. Lafayette says:

    Z tym rozkręcanie repliki to jest tak różnie… póki nie strzelamy na plaży, nie sypiemy piasku przez lufę, ani nie wbijamy repliki do ziemi, nie ma co zbyt często jej rozkręcać. Szczególnie w chińskich replikach lubią wyrabiać sie gwinty. Tak w body, jak i szkielecie GB na przykład. No i jak tak sobie będziemy rozkręcać replikę, to w końcu coś zacznie latać, złapie luzy, albo po prostu będziemy mieli kilka śrubek, których nie da się dokręcić, co przynajmniej mnie, doprowadza do białej gorączki (przypuszczam, ze tak jak autor, lubię mieć wszystko dokręcone). Jak dodamy do tego wszystkie “tjuningi” to może sie okazać, ze coś faktycznie w końcu nie wytrzyma 😀 Cymy, czy inne egzemplarze chińskiej myśli technicznej, potrafią działać kilka, kilkanaście lat, bez ingerencji w środek. Więc póki wiemy, ze nasz gearbox nie jest zapiaszczony, a używamy dobrych smarów, które nie wysychają zbyt szybko i trzymają sie na zębach – jestem zwolennikiem ograniczenia ingerencji w replikę do czyszczenia lufy. Ale to tylko ja 😀

  2. Wojtas says:

    Trzeba pamiętać że owy poradnik tyczy się wyłącznie (!) replik AEG.
    W inny sposób dbamy o springa, a w diametralnie inny dbamy o GBB. Trzeba pamiętać że repliki GBB popularne pistolety i mniej popularne karabinki są bardzo czułe na wszelkie zanieczyszczenia. Po każdej intensywniejszej strzelance warto rozebrać i przeczyścić naszą gazową zabawkę (zwłaszcza że w tym przypadku to sama przyjemność 😉 ).
    Jeszcze inna jest sytuacja z PTW, ale to już każdy właściciej powinien wiedzieć co, jak i dlaczego tak drogo 😉

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Facebook