Hair trigger mod – hit czy kit?

hair trigger - example

Od dłuższego czasu rynek części do replik ASG dynamicznie się rozrasta. Jesteśmy świadkami pojawiania się coraz to nowszych i ciekawszych rozwiązań technologicznych, które możemy zaimplementować do swoich wymuskanych cudeniek. O ile przez większość czasu znacząca część elementów mechanizmu repliki, jaką można było nabyć do jej tuningu, była stworzona do zwiększenia mocy lub wytrzymałości. Kiedy to przestało nam wystarczać, wzięto się za szybkostrzelność i czas reakcji na naciśnięcie języka spustowego. Zaczęły się pojawiać coraz to mniejsze, łatwiejsze do upchnięcia z mocną baterią w kolbie układy MOSFET. Pojawiły się też mikrostyki i… zaawansowane elektroniczne jednostki sterujące opierające się na czujnikach optycznych. To jednak nie koniec. Krzyżując się nieco ze światem sportowym, speedsoftem i AIPSC, do airsoftu trafiły też „sportowe”, wyczynowe akcesoria, w tym także tzw. hair triggery.

Czym jest hair trigger?

Hair trigger, speed trigger – to modyfikacja lub wymiana języka spustowego pozwalająca na maksymalne skrócenie jego drogi, czyli zmniejszenie dystansu na jaki musi zostać ściągnięty, by replika oddała strzał. Tego typu tuning jest szczególnie popularny w środowisku strzelectwa sportowego. W strzelaniu precyzyjnym lekki i krótki spust może pozytywnie wpłynąć na precyzję strzału, a w dynamicznym (jak można się łatwo domyślić) pozwoli na oddanie większej ilości strzałów, w krótszym czasie. W replikach ASG efekt ten uzyskuje się poprzez wymianę języka spustowego na taki o krótszej drodze (a najlepiej z regulowaną), a także zastosowanie odpowiedniej jednostki sterującej (najlepiej z czujnikami optycznymi – znowu TITAN się kłania 😉 ). Oczywiście, to nie koniec. Trzeba także odpowiednio przyspieszyć działanie samego mechanizmu repliki. W ruch mogą iść więc zębatki o mniejszym przełożeniu, silniki z mocniejszymi magnesami, a nawet i modyfikacje typu DSG. Efekt jaki można osiągnąć pewnie wielu z Was już widziało w dosyć viralowym filmiku:

Zalety takiego tuningu replik ASG

W airsofcie daje to znaczącą przewagę w rozgrywkach CQB, z racji na cenne ułamki sekundy zyskane podczas wymiany ognia na krótkich dystansach. Wszystko dzieje się szybko i zazwyczaj o zgarnięciu fraga decyduje to, komu szybciej wystrzeliła replika. Można też oczywiście prowadzić szybki ogień pojedynczy, który jest bardziej oszczędny w amunicji niż radosne sianie serii w trybie automatycznym.

Hair triggery szcczególnie pokazują pazura, kiedy przyjdzie im przedstawić swoje możliwości w zawodach typu AIPSC.

Wady takiego tuningu replik ASG

Jeśli chcemy używać tego rozwiązania i zależy nam na uzyskaniu jak najlepszych efektów z nim związanych, to oczywiście nie można stwierdzić jakichkolwiek wad. Hair triggery mogą być jednak niezbyt przychylnie postrzegane przez pozostałych graczy. Dlaczego?

Modyfikacje tego typu w odpowiednich rękach (a właściwie –  pod odpowiednim palcem) pozwalają graczowi prowadzić praktycznie tak szybki ogień jak w z nastawą selektora na „auto”. Pojawia się wtedy dylemat typu „skoro coś nie jest zakazane, to można to robić” – w hali CQB zakazany jest korzystanie z full auto, to dlaczego by nie siać szybkich serii ogniem pojedynczym? Skutki takiego działania są dosyć łatwe do przewidzenia. Są to przede wszystkim kwas w środowisku, poczucie niesprawiedliwości i naginanie zasad.

A Wy co myślicie o tzw. Hair Triggerach? Hit czy kit? Używacie a może nienawidzicie tego typu rozwiązań w airsofcie? Podyskutujmy! 🙂

2 Komentarze

  1. Roman napisał(a):

    Nie znam się to się wypowiem…
    modyfikacja szybkostrzelności w replice do CQB to niestety niezbyt szczęśliwy pomysł. Osoby mające szybki palec od razu są traktowane jako oszuści nawet jak mają mechanicznie zablokowany tryb AUTO. Z drugiej strony rozumiem osoby wqrzające się o to. Miałem nieprzyjemność zebrać serię od takiego szybkostrzelnego kolegi, zanim zdążyłem zareagować na hita dostałem jeszcze pięć. Niby ASG ma boleć, ma być fun i w ogóle, ale po co mamy sobie robić krzywdę ponad potrzeby?
    W lesie natomiast takie modyfikacje są jak najbardziej ok. Low wywalony w sekundę, gałązki ścięte frag zaliczony. A i pięć kulek w tym samym miejscu prawie w tej samej chwili nie bolą tak mocno fizycznie i psychicznie 🙂
    Ja doskonale rozumiem wyścig zbrojeń, dążenie do perfekcji, do bycia lepszym od przeciwnika. Ale jako, że to jest ASG to powinniśmy mieć jakieś zdroworozsądkowe granice. Tak samo, jak mamy limity FPS w zależności od rodzaju repliki i pola gry, tak samo możemy zastanowić się nad ograniczeniami szybkostrzelności.

  2. Domin napisał(a):

    Mam wrażenie, że w Airsofcie jest co raz mniej miejsca dla „rozsądku”. W sensie, często gęsto mamy wybór albo słabej, albo w ogóle w kosmos wystrzelonej części. Nie ma średnich, z rozsądkiem, na zasadzie „wzmocni replikę, ale w granicach rozsądku”. Tak jak Roman napisał, bez potrzeby nie ma co robić sobie nawzajem krzywdę, jak ktoś po to na strzelanki chodzi, to niech narysuje sobie kreskę na ścianie i próbuje przeskoczyć, to samo uzyska, a innym nie truje zabawy. Takie MODy byłyby fajne, gdyby nie to, że zaraz znajdą się „szpece” wyciskający maksimum, co skończy się znowu awanturą, jak przy HPA Mancrafta.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook