Od kilku lat używam rękawic Mechanix i uważam, że są jednymi z najlepszych rękawiczek do ASG na rynku. Cenie je przede wszystkim za:

  • przewiewność
  • poziom ochrony
  • nie ograniczenie ruchów dłoni oraz tzw. „czucie”

Za to bardzo ich nie lubię za:

  • wytrzymałość porównywalną do liścia na wietrze

Ale czy istnieje produkt idealny? Nie. Poszukując jednak jakiejś odmiany od moich sprawdzonych Mechanixów postanowiłem się skusić na rękawiczki wyprodukowane prze Armored Claw. Producent ten od dłuższego już czasu działa na rynku Europejskim. Bardzo, ale to bardzo często widuję rękawiczki tej marki na rękach kolegów ze strzelanek, jak też na zdjęciach z eventów w całej Europie. W momencie kiedy je dostałem, rękawice Armored Claw Shield Flex były one nowością na rynku, ale jak to zwykle bywa z testami, również ten zajął mi sporo czasu.

 

rękawiczki do ASG Armored Claw Shield Flex.

 

Po założeniu rękawiczek, zauważyłem jedną bardzo ważną rzecz. Sposób w jaki zostały wykonane sprawia, że dłoń mi odstaje i powstają niewielkie przerwy między dłonią a powierzchnią przedmiotu. Rzecz wymaga przyzwyczajenia i nie stanowi poważnej wady.

 

strona wewnętrzna rękawiczki do ASG Shield Flex

 

Drugą sprawą jest to, że rękawice dostajemy wraz ze wzmocnieniami na knykcie. Nie są one wykonane z kevlaru ale z mocnego polimeru. Istnieje możliwość ich demontażu, co jest super.

 

ochrona knykci w rękawicy Shield Flex.

 

Dzięki zastosowaniu takiej powierzchni spód naszych dłoni jest bardzo dobrze chroniony. Zauważyłem, że dla mnie te rękawice są wprost kapitalnym sprzętem biwakowym/survivalowym oraz trekingowym, ale po kolei.

 

Rękawiczki do ASG idealne na biwak?

 

rękawiczki do ASG Armored Claw Shield Flex na biwak

 

Aktualnie użytkuję siekierę Hultafors. Niestety, rąbanie drewna w Mechanixach powoduję u mnie odciski na spodzie dłoni. Zauważyłem, że w Shield Flex nie mam tego problemu. Od tego czasu rękawiczki te stały się moim absolutnym „go to” przy okazji wszelkich leśnych wyjść. Rąbałem w nich drewno, ściągałem rzeczy z ogniska, łamałem gałęzie, montowałem schronienia. Ich budowa, toporna, ale solidna  sprawia, że idealnie sprawdzają się do tego typu zadań. Ani razu nie zawiodłem się na nich, ani razu nie pomyślałem, aby zmienić na inny model. Niestety, muszę zaznaczyć, że rękawiczki nie są najlepszą ochroną przed ogniem (tutaj lepiej sprawdziły by się Nomex, o których więcej znajdziecie tutaj). Podczas rozpalania ognia zostały przeze mnie przypalone. To detal – dalej mogą być bez problemu użytkowane.

odporność na ogień rękawiczek Shield Flex

 

A może rękawiczki trekkingowe?

Chodzę po górach, często na dłuższe spacery. Lubię przy tym wspierać się kijami trekingowymi. Niestety, niesamowicie pocą mi się przy tym ręce, rączka kijków staje się momentalnie mokra co doprowadza mnie do szału (tak po prostu mam). Dlatego lubię chodzić w rękawicach. Jak się okazuję, tutaj mój początkowych nemezis czyli twardy materiał na spodzie dłoni okazał się ponownie kapitalnym rozwiązaniem. Dystans, który tworzył między moją dłonią a kijem powodował lepszą cyrkulację powietrza. Autentycznie było to bardzo przyjemne uczycie.

 

Rękawice tego typu są kapitalnym wyborem do ogólnie pojętego survivalu, pieszych wypraw czy nawet krótkich wycieczek. Nawet rzucałem w nich magnesem… Jest to dość śmieszne zajęcie, w którym przywiązanym na linie magnesem rzuca się do wody, aby wyciągnąć… rzeczy. Aktualnie wyciągnąłem ze dwa gwoździe, ale lubię się tak pobawić.

 

Czy Armored Claw Shield Flex sprawdzą się jako rękawiczki do ASG? Tak, ale aspekt dopasowania dłoni do chwytu musi być dla was drugorzędny, a bardziej stawiacie na rękawice, które będą chronić w sposób iście pancerny wasze dłonie. Jeżeli chcecie dowiedzieć się o nich jeszcze więcej sprawdźcie nasz inny wpis.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook