Tym razem chciałbym zaprezentować Wam artykuł bardziej przekrojowy, dotyczący najpopularniejszych i najciekawszych (co nie zawsze idzie ze sobą w parze) kamuflaży spotykanych w naszym airsoftowo-taktycznym światku. Nie martwcie się jednak i nie spodziewajcie suchego encyklopedycznego wykładu, a bardziej garści spostrzeżeń i uwag na temat tych kamuflaży, które to spostrzeżenia być może pomogą Wam w wyborze i odpowiedniej konfiguracji tychże, co – jak każda taktyczna szafiarka wie doskonale – jest sprawą niezwykle istotną. Kolejność rodzajów kamuflaży jest absolutnie przypadkowa, uprzedzam również że pominąłem tu zapewne wiele ciekawych wzorów, za co z góry przepraszam ich miłośników, a skupiłem się na tych najpopularniejszych kamuflażach z punktu widzenia ASG.

 

Najpopularniejszy kamuflaż zza zachodniej granicy – kamuflaż Flecktarn

Znienawidzony klasyk. Nigdy nie pałałem miłością to tego kamuflażu i miałem go na sobie jeden jedyny raz – na jednym z MilSimów w klimacie STALKER w Nysie, podczas stylizacji na bojownika frakcji Wolności. Do tego setu flecktarn z odpowiednimi naszywkami był bardzo koszerny!

Pomimo fal hejtu jaki wylewa się na niemieckie ciapki, nie sposób odmówić mu sporej popularności w środowisku ASG, do czego przyczynia się absurdalnie wręcz niska cena oraz wysoka dostępność (demobile, lumpeksy, Allegro, komisy, etc). Dzięki temu „flek” jest jednym z popularniejszych rodzajów kamuflażu u początkujących airsoftowców.

kamuflaż flecktarn

Źródło: 1, 2, 3

Jednocześnie romans z flecktarnem jest z reguły dość krótki, ponieważ z biegiem czasu mało który gracz zostaje przy nim na dłużej i dość szybko wymienia na coś innego gdy pojawia się kasa i okazja. Bardzo niewielu można spotkać zawodników w „dorosłych” setach na flecktarnie, choćby fajnych stylizacjach KSK czy Bundeswehrę. A szkoda. Jeśliby jednak znalazł się wśród Was taki zapaleniec, obecnie można zaopatrzyć się w odzież w tym camo w nieco nowocześniejszych krojach niż klasyki z demobilu, na przykład piękne kopie combat setów Gen.3 od TMC, odzież Leo Kohler, czy nawet UF Pro.

Do tego mamy na rynku oporządzenie we flecktarnie inne niż kontraktowe, w ofercie takich marek jak GFC Tactical (jest np. nawet znana i lubiana kamizelka JPC!) Nie zapominajmy również, że na polskich terenach Flecktarn całkiem nieźle maskuje.

 

Amerykański sen – kamuflaż woodland (WDL / M81)

Kultowy kamuflaż, który ostatnimi czasy przeżywa nieśmiały renesans. Swego czasu dość popularny, stosunkowo wielu było airsoftowców czy nawet całych ekip oszpejonych w woodlandy i kontraktowe sprzęty US Army – niestety został dość mocno wyparty przez nowsze kamuflaże takie jak MultiCam® (czyli zgodnie z trendami w armii), ale wciąż może się podobać i ma swój niezaprzeczalny urok.

Amerykański sen - kamuflaż woodland (WDL / M81)

Źródło: 1, 2, 3

Dlaczego pisałem o renesansie? Chociaż dorwać współczesny combat set w Woodlandzie nie jest łatwo (np. taki Helikon wycofał z produkcji dawno temu, TMC ma kopie dość kiepskie kolorystycznie, tania Specna jest o dziwo niezgorsza, dość fajnie wypada tutaj wytwór Tru-speca), to w ofercie krawców taktycznych pojawia się co i rusz szpej w woodlandzie, dzięki czemu mamy okazję wejść w posiadanie np. plate carriera z laserową wycinanką, bądź ultra-lekkiego chesta właśnie w kultowym woodlandzie. Dobrze zrobiony set w woodlandzie będzie bardzo stylowy i zauważalny w zalewie multicamów .

Nie można tu nie  wspomnieć o okresowej modzie na stylizacje ala „Samotny Przetrwalec” chwilę po premierze pamiętnego obrazu kinowego „Lone Survivor”. Woodland z jest też wdzięczną bazą pod mieszanie kolorów, gdyż elegancko pasuje do niego oporządzenie we wszelakich odcieniach oliwki czy coyote brown.

 

Boże, chroń Królową – kamuflaż DPM (Disruptive Pattern Material)

DPM zawsze określałem mianem kamuflażu „sympatycznego”. Na pewno spodoba się wszystkim miłośnikom dżunglowych kolorów o nieco żywszej zieleni. Maskuje bardzo przyzwoicie, natomiast jego dostępność jest miejscami porównywalna z flecktarnem: Allegro, komisy, czy nawet miejskie salony z odzieżą używaną – wszędzie tam bez większych kłopotów i w rozsądnej cenie możemy zaopatrzyć się w komplecik w DPM.

Boże, chroń Królową - kamuflaż DPM (Disruptive Pattern Material)

Źródło: 1, 2, 3

Miałem okazję pobiegać w nim kiedyś dłużej, gdyż wraz ze starą ekipa przed laty, postanowiliśmy się w niego zunifikować. Bardzo polubiłem wygodę i krój tych mundurów, (trzeba pamiętać, że występują w kilku odmianach / materiałach). Na przykład taki zestaw Lightweight uszyto z naprawdę wygodnego i miękkiego materiału, który sprawdza się wyśmienicie latem. Ciekawym rozwiązaniem na lato jest również wersja pustynna w camo DDPM, swego czasu biegaliśmy w zestawieniu pustynne spodnie + leśna bluza i działało to w naszych lasach latem naprawdę wybornie!

Mundury DPM posiadają duże kieszenie zamykane na guziki kanadyjskie, które stały się wręcz ich znakiem rozpoznawczym. Nie można również zapomnieć o najbardziej kultowym elemencie brytyjskiego sortu mundurowego, czyli kurtce typu Smock! Kurtka ta stanowiła i wciąż stanowi święty grall dla wszelkiej maści miłośników militariów i bushcraftu, dowodząc swej wyjątkowej funkcjonalności nie tyle na samych strzelaniach airsoftowych, ale również na wypadach do lasu, biwakowaniu i wszelakiej działaności bushcraftowej.

 

Order Of The Holy Wuzeta – Pantera Leśna (wz. 93, Pantera Leśna)

Tak, wiem, że wz.93 to nazwa wzoru umundurowania, a kamuflaż nazywa się „Pantera Leśna”. Nazewnictwo to jednak weszło już tak mocno do naszego airsoftowego języka, że walka z tym zjawiskiem bywa ciężka. Wuzeta zamyka świętą trójcę (obok Flecktarna i DPM) klasyków polskiej sceny airsoftowej.

Dla wielu tzw. „bawełniak” w Panterze Leśnej był pierwszym mundurem jaki założyli na siebie. Nie ukrywam, że również się do tej grupy zaliczałem. Fishonee pisał o swojej przygodzie z Leśną Panterą tutaj. O ile przy flecktarnie jak pisałem, mało kto zostaje, tak miłośników porządnych setów na wuzecie wciąż mamy wielu, w tym wiele ekip.

Order Of The Holy Wuzeta - Pantera Leśna (wz. 93, Pantera Leśna)

Źródło: 1, 2, 3

Polski gracz zakochany w wuzecie ma też do wyboru szerokie spektrum odzieży w tym kamuflażu, produkcji takich marek jak Helikon, Texar, MIWO, czy z nowszych graczy – Black Mountain Tactical (sprawdźcie recenzję BMT w Wuzecie). Podobnie wygląda sprawa z oporządzeniem – obok znanych od zarania dziejów MIWO, Specopsa czy mniejszych firm jak Red River, szpej w Panterze sprzedają też budżetowe marki takie jak GFC Tactical czy Texar. Wciąż silne na naszych ulicach są plecaki w Panterze, czyli Wisport i nieśmiertelny Janysport.

Przyznam jednak że nie jestem zadowolony z właściwości kamuflujących jakie daje Pantera Leśna. Bywa nieco zbyt ciemna i z odległości zbyt zlewa się w jedną, ciemną bryłę – co widać przede wszystkim na wspomnianych już i spieranych od pokoleń bawełniakach ;). Czego by jednak o Panterze złego nie mówić – to kamuflaż naszej rodzimej armii i dzięki temu ma swoje nieśmiertelne miejsce w światku airsoftowo-militarnym i jest chętnie używany nawet pomimo kontrowersji prawnych jakie mu towarzyszą od lat.

 

Niepokonany – kamuflaż MultiCam®

MultiCam® od wielu lat nie może zejść ze sceny. Dla jednych camo idealne, dla innych (choć obecnie coraz rzadziej) synonim airsoftowca lansiarza i cheatera. Wciąż lubiany, wciąż modny, wciąż masowo używany. Wpływ na tak dużą popularność MultiCama ma fakt, iż to kamuflaż (oraz jego rozmaite wariacje i kopie) wciąż widziany w użyciu w siłach zbrojnych, jednostkach specjalnych, podczas konfliktów na całym świecie, a także w popkulturze. Co pewnie zauważyliście – MultiCam przecieka co i rusz małymi kroplami z rynku taktycznego na rynki na przykład odzieżowe. Rozmaite cywilne marki sprzedają już trampki, płaszczyki, okulary, parasole, czy obudowy na smartfony w MC. Nie ma co się dziwić, trzeba przyznać, że MultiCam® prezentuje się po prostu ładnie – nawet dla osób nie związanych z branżą militarną.

Niepokonany - kamuflaż MultiCam®

Źródło: 1, 2, 3, 4

Jego dostępność również jest niezwykle duża – mówię tu oczywiście zarówno o oryginalnym MultiCamie od Płacz Precyzji, jak i wszelkiej maści kopiach i wariacjach jak: MC, Multicamo, Camogrom, Multispeck, etc.

Airsoftowiec w zależności od stażu i stanu portfela ma możliwość ubrania się od stóp do głów w Multi, zarówno w wersji budżetowej (TMC, Emerson, Specna Arms, GFC Tactical) jak i w wersji droższej (Crye Precision, LEAF, Claw Gear, etc). Co ważne – również chińscy dostawcy szpeju oferują w miarę przystępny cenowo i niezgorszy jakościowo sprzęt w oryginalnej Cordurze Multicam –  choćby wspomiane już TMC czy Emerson. Znudzeni klasycznym MultiCamem otrzymali jakiś czas temu możliwość przesiadki na jedną z nowych, bardziej wyspecjalizowanych odmian Multicama, czyli Tropic™, Black™, Arid™ czy Alpine™.

Każda z tych odmian doczekała się już chińskiej kopii (nawet w Aridzie czy Blacku można kupić tanio komplecik od Ultimate Tactical), jednak szersze zainteresowanie wzbudziła tylko jedna z nich – Tropic. Żywsze, bardziej soczyste kolory MultiCama Tropic w leśnej głuszy maskują bardzo dobrze, dodatkowo wygląda to camo bardzo atrakcyjnie, oryginalnie i jest w stanie nawiązać walkę nawet z Pencottem® Greenzone®!

 

Predator Niedoceniony – kamuflaż Kryptek®

W pewnym momencie zdawało się, że Kryptek® uderzy szturmem w skostniały rynek kamuflaży. Również producenci szpeju airsoftowego zainteresowali się mocno tematem i byliśmy świadkami ciekawego paradoksu, gdy łatwiej było dorwać sprzęt w chińskim Krypteku niż w oryginalnym. W Polsce chyba tylko Helikon wprowadził do sprzedaży umundurowanie w oryginalnym Krypteku, potem pojawiły się jakieś rzeczy od Vertx i na tym w sumie koniec. I to dość długo po tym jak pojawiły się u nas wschodnie kopie.

Predator Niedoceniony - kamuflaż Kryptek®

Źródło: 1, 2, 3

Tak czy inaczej, niezależnie od producenta, szpej w Krypteku nigdy nie zyskał u nas większej popularności. Może i szkoda, że bo nie można mu odmówić uroku czy efektywności w  maskowaniu – szczególnie odmiana najbardziej leśna, czyli Kryptek Mandrake™ naprawdę daje radę podczas airsoftowych potyczek. Dobre właściwości kamuflujące nikogo zresztą nie powinny dziwić, wszak Kryptek® wywodzi się z kręgów myśliwsko – łowieckich.

Podobnie jak w  przypadku nowych MultiCamów, również tutaj mamy do wyboru kilka odmian dedykowanych do konkretnych warunków jakich przyjdzie nam operować: Mandrake™, Highlander™, Nomad™, Typhon™ czy Yeti™. Jeśli chodzi o dostępność Krypteka na polskim rynku to w temacie oryginalnych mundurów dużego wyboru nie ma – Helikon i wspomniany Vertx. Oporządzenie w oryginalnym Krypteku szyje np. Condor, a z nieco niższej półki również Ultimate Tactical czy GFC Tactical oraz GFC Guns.

 

Panna Cotta – kamuflaż PenCott®

PenCott® u zarania swoich dziejów na airsoftowym rynku można było śmiało nazwać Świętym Graalem. Drogi, trudno dostępny i bardzo pożądany. Nie ma się dziwić – wygląda spektakularnie, maskuje świetnie w zalesionym terenie (Greenzone) i pomimo upływu lat wciąż jest stosunkowo rzadko spotykany na airsoftowych strzelankach. Tak jak dwa powyższe kamuflaże również wytwór Hyde Definition oferowany jest w kilku wariantach na różne tereny działań: wspomniany już Greenzone™, a także jesienny Badlands™, zimowy Snowdrift™, oraz pustynny Sandstorm™.

Panna Cotta - kamuflaż PenCott®

Źródło: 1, 2, 3

Dość mocno w ubiór w tym camo wszedł od początku polski Helikon, obok odzieży marki Leo Köhler były to najtańsze i najszerzej dostępne ciuchy w PenCott® na naszym rynku. PenCott® był też dość ekskluzywny, gdyż producent mocno pilnował aby rynku nie zalały wschodnie kopie, jednak z  biegiem czasu stało się to nieuniknione. Miłośnicy PenCotta w Polsce mogą jednak obecnie kupić mundury i szpej takich marek jak Specops, Black Mountain Tactical, Templars Gear czy Husar. Nie są to tanie rzeczy, ale tak poziom tak zwanego „lans factor” wciąż pozostaje tu silny. Znamy to z autopsji. 😉

Nie da się też ukryć, że PenCott® Greenzone™ po prostu… działa. Gdy poskładamy dobry set, nie psując jego właściwości np. czarnym szpejem, PenCott® zrekompensuje nam wydane pieniążki bardzo dobrym maskowaniem – pomimo tego, że niektórzy uważają że na nasze lasy jest wręcz zbyt zielony i zbyt soczysty.

 

Niekochane dziecko – kamuflaż A-TACS Camo®

A-TACS® troszkę podzielił smutny los Krypteka, czyli po chwilowym zachwycie jaki towarzyszył wejściu na airsoftowo-militarny rynek nigdy nie zdobył większej popularności. Wielka szkoda, bo A-TACS® naprawdę może się podobać i jeśli ktoś obecnie pokusiłby się na zakup tego camo z dobrym sprzętem bez wątpienia wyróżni się na strzelance z tłumu MultiCamów.

Zdecydowanie najładniejszym oraz najlepiej maskującym na naszych terenach typem A-TACS® jest zielona wersja FG (A-TACS FG Camo™ [Foliage Green] ). Poza tym mamy do wyboru bardziej suchą i pustynną odmianę AU (A-TACS AU Camo™ [Arid Urban]), miejsko-policyjną LE (A-TACS LE Camo™ [Law Enforcement] ), a także najnowszą, która zrobiła po pierwszych prezentacjach nieco szumu – A-TACS iX (A-TACS iX™ [Intermediate Xtreme] Camo).

Niekochane dziecko - kamuflaż A-TACS Camo®

Źródło: 1, 2, 3

Osobiście bardzo mi się podoba ta wersja, nawiązuje trochę do starego dobrego Tiger Stripe, wizualnie i kamuflażowo również wygląda to obiecująco. Niestety dostępność iX jest dość kiepska, kompletny mundur w tym kamuflażu (choć od razu bardzo dobrej jakości!) dostaniemy u nas jedynie od Leo Köhler, ewentualnie szukając poza granicami Tru-Spec czy OPSGear.

Jeśli chodzi o oporządzenie taktyczne również nie jest różowo, i nie mówię już tylko o wersji iX ale o wszystkich odmiana A-TACS®. Oryginalny szpej oferuje np. Condor czy wspomniany już OPSGear, ponadto możemy wybierać w ofercie tańszych marek (choć tu już kopie ATC) takich jak Ultimate Tactical, Specna Arms, czy GFC Tactical – odwzorowanie oryginału w tych tańszych opcjach jest nawet niezgorsze, choć abstrahując od kolorystyki i materiału – trzeba pamiętać o jakości szycia.

A ciekawostek: A-TACS® okazał się wdzięcznym wzorem do malowania replik techniką water transfer, więc w katalogu takich marek jak APS, Specna Arms czy GFC Guns możemy znaleźć kompletne repliki pomalowane w te kamuflaże, prezentujące się naprawdę dobrze! Podobnie zresztą Kryptek® czy MultiCam®.

 

Suka Blyat – Ruskie kamuflaże

Tutaj coś mniej szablonowego, czyli szerokie (nawet bardzo) spektrum rozmaitych kamuflaży noszonych przez Rusofilów. Grono to bardzo specyficzne i z reguły starające się trzymać określonych zasad zgodnymi z realiami czy konkretną sylwetką / jednostką, przez co sami chyba przyznacie że gracza w ruskim sprzęcie można z daleka wyłowić z tłumu na odprawie przed strzelanką.

Suka Blyat - Ruskie kamuflaże

Źródło: 1, 2, 3

Problemem jest tu niestety dostępność, bo choć mamy firmy polskie czy białoruskie oferujące wschodnie rzeczy i ich kopie, to jednak najbardziej pożądane sprzęty są do dostania tylko na forach / komisach, bądź poprzez nie zawsze proste i przyjemne zamówienia z Federacji Rosyjskiej.

 

Epilog

Jak zaznaczałem na wstępie, pominąłem świadomie bądź mniej świadomie sporą grupę mniej popularnych obecnie kamuflaży takich jak Marpat, AOR, UCP, CCE, czy kolory jednolite… być może będzie to temat na zupełnie inną historię?

W każdym razie pamiętajmy, że rynek kamuflaży jest tak szeroki, że ogranicza nas jedynie wyobraźnia podczas budowania wymarzonego zestawu na strzelanki. Jeśli chcemy pomieszać różne kamuflaże i kolory – w czym problem? Choć purystów trzymających się jednego camo od skarpetek aż po czubek pokrowca na hełm również spotkaliście pewnie wielu.

Swoją drogą… temat typowo szafiarski, czyli garść porad na temat łączenia ze sobą rozmaitych elementów oporządzenia i różnych kolorów również jest niezwykle szeroki i ciekawy – dajcie znać w komentarzach czy mielibyście ochotę poczytać co nieco na ten temat!

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook