Konserwacja repliki ASG

Konserwacja i utrzymanie repliki ASG w dobrej kondycji przez dłuższy czas jest rzadko omawianym tematem, a często nawet ignorowanym. Smutne. Dlatego chciałbym opisać tutaj jak ja dbam o swoje repliki gdy mam zamiar odłożyć je na dłużej. Jak dbam o nie „cyklicznie” oraz co z robić z nową repliką, aby przygotować ją do działania.

 

Pierwsza replika, pierwsze problemy

Otrzymujemy upragnioną replikę ASG, otwieramy karton i… co dalej? Jest kilka czynności do wykonania, aby przygotować taką replikę do sprawnego działania.

  • sprawdzamy czy akumulator jest naładowany. Często akumulatory NiMH (szczególnie przy pierwszym użyciu) są naładowane tak słabo, że strzelanie z repliki jest niemożliwe. Akumulator tego typu polecam od razu wrzucić w jeden, a najlepiej ze trzy, cykle formowania w Waszej ładowarce. No właśnie ładowarka…
  • wyjmujemy ładowarkę z zestawu. Niesiemy ją do kuchni. Otwieramy drzwiczki pod zlewem i umieszczamy ją w śmietniku. Taka ładowarka praktycznie nie nadaje się do niczego. Nie można jej traktować jak wartościowej części zestawu. Nie pozwoli nam dokładnie zadbać o nasz akumulator przez co szybko doprowadzi do jego uszkodzenia. Dlatego zalecam zakupić od razu dobrą ładowarkę mikroprocesorową.
  • czyścimy lufę wewnętrzną. Podczas transportu często producenci pozostawiają w lufach sporą ilość smaru, aby zakonserwować mosiądz podczas jej (lufy) długich wojaży po ocenach i morzach tego świata. Jak to zrobić, opiszę w innym akapicie tego tekstu.

konserwacja repliki ASG

 

Replika, odkładam Cie!

Poprzedni akapit trzeba traktować jako krótki wstęp. 3 proste czynności, które sprawią, że nasza pierwsza replika ASG będzie działać sprawnie. Ważniejszym, a zarazem często pomijanym tematem jest konserwacja repliki ASG. Zauważyłem, że dużo osób traktuje swoje repliki ASG jak broń palną, a ta wymaga częstego czyszczenia, najlepiej po każdym strzelaniu. Jest to spory błąd. Dodatkowo ludzie bardzo ochoczo chcą stosować różnego rodzaju specyfiki do smarowania swoich replik – nie wiadomo po co. Poniżej lista czynności, które należałoby (moim zdaniem) wykonać po udanym (albo i nie) strzelaniu.

 

REPLIK AEG NIE SMARUJEMY! Nie nakładamy na szmatkę WD40 i nie czyścimy. Chyba, że posiadamy konstrukcję ze stali, wtedy jeśli kogoś to obchodzi, do konserwacji repliki ASG można użyć odpowiedniego środka jak Brunox albo Balistol. Ale zewnętrznie! Nie psikamy, nie maziamy. One są poradzą bez nas.

Co robię, aby utrzymać repliki w dobrym stanie? Oto moja checklista:

  • wszystkie akumulatory LiPo przechowuję w trybie storage. Po strzelance przychodzę, wpinam je do mojego zasłużonego Imax B6 i odpalam ten tryb. Taki akumulator odkładam na miejsce, może być on  przechowywany w tej formie spory czas. Akumulatory LiPO nie lubią leżeć pełne!
  • sprawdzam czy optyka jest wyłączona. Kolimatory, lunety z podświetleniem. Upewniam się czy są one wyłączone.
  • zabezpieczam śruby klejem do gwintów tzw. średnim. Dodatkowo maluję na śrubach wszelkiego rodzaju znaczniki. Po zakończonym strzelaniu sprawdzam czy wszystko jest na swoim miejscu i nie wymaga dokręcenia.
  • czyszczę lufę. I tutaj jest najważniejszy temat. Lufę w replice AEG trzeba czyścić i to dość często. Przede wszystkim, zauważyłem, że do dokonywania tych czynności polecany jest olej sylikonowy. Zdecydowanie to odradzam. Dlaczego? Może się on dostać przede wszystkim na gumkę HU przez co replika przestanie poprawnie działać. O wiele lepiej sprawdza się alkohol etylowy. Dodatkowo sugeruję użyć do czyszczenia materiału, który nie pozostawia pyłu, więc wszelkiej maści papiery toaletowe oraz chusteczki odpadają.
  • sprawdzamy czy nie pozostawiliśmy napiętej sprężyny. W układach bez mosfetów wystarczą najczęściej 2-3 strzały na semi.
  • sprawdzamy czy nie pozostawiliśmy kulki w komorze. Widziałem to wiele razy i na dłuższa metę jest to bardzo niebezpieczne. Mam również dziurę w parkiecie ;-).

konserwacja repliki ASG

– Kolego, kulka jest w komorze?

– Absolutnie nie!

– Lepiej sprawdzę. Buh!

– Ale sze jak to? Ni miała przesies być tam. Iksde

Z życia wzięte

 

  • czyścimy magazynki , szczególnie ich wloty. Magazynki to główne źródło zanieczyszczeń oraz droga, którą brudy dostają się do replik. Tutaj polecam standardowego „dustera” do czyszczenia sprzętu elektronicznego.
  • SKRĘCAMY UKŁAD HU NA ZERO! Dzięki temu przedłużymy życie naszej gumki oraz oszczędzimy sobie pieniędzy. Warto poświęcić 5 minut i 30-50 kulek przed strzelanką, aby ustawić ten układ.

 

Konserwacja repliki ASG po dłuższym użytkowaniu

(…)zajrzenie do środka GB, raz na rok, to jest absolutne minimum.

ZłowrogiKnur

konserwacja repliki ASG

Jeśli wasza replika zaliczyła pełny sezon, czyli pełny rok ze wszystkimi porami roku, warto, a nawet trzeba ją otworzyć. Do tego polecam odesłać replikę do profesjonalnego serwisu, który zrobi to za was. Oczywiście wszystko jest sprawą indywidualną i zależy od konfiguracji repliki oraz jej przebiegu. Jednak zajrzenie do środka GB, raz na rok, to absolutne minimum.

Mam nadzieję, że przydało się Wam tych parę rad. Jak wygląda Wasza checklista? W jaki sposób konserwujecie swoje repliki ASG?  😊

2 Komentarze

  1. Lafayette napisał(a):

    Z tym rozkręcanie repliki to jest tak różnie… póki nie strzelamy na plaży, nie sypiemy piasku przez lufę, ani nie wbijamy repliki do ziemi, nie ma co zbyt często jej rozkręcać. Szczególnie w chińskich replikach lubią wyrabiać sie gwinty. Tak w body, jak i szkielecie GB na przykład. No i jak tak sobie będziemy rozkręcać replikę, to w końcu coś zacznie latać, złapie luzy, albo po prostu będziemy mieli kilka śrubek, których nie da się dokręcić, co przynajmniej mnie, doprowadza do białej gorączki (przypuszczam, ze tak jak autor, lubię mieć wszystko dokręcone). Jak dodamy do tego wszystkie “tjuningi” to może sie okazać, ze coś faktycznie w końcu nie wytrzyma 😀 Cymy, czy inne egzemplarze chińskiej myśli technicznej, potrafią działać kilka, kilkanaście lat, bez ingerencji w środek. Więc póki wiemy, ze nasz gearbox nie jest zapiaszczony, a używamy dobrych smarów, które nie wysychają zbyt szybko i trzymają sie na zębach – jestem zwolennikiem ograniczenia ingerencji w replikę do czyszczenia lufy. Ale to tylko ja 😀

  2. Wojtas napisał(a):

    Trzeba pamiętać że owy poradnik tyczy się wyłącznie (!) replik AEG.
    W inny sposób dbamy o springa, a w diametralnie inny dbamy o GBB. Trzeba pamiętać że repliki GBB popularne pistolety i mniej popularne karabinki są bardzo czułe na wszelkie zanieczyszczenia. Po każdej intensywniejszej strzelance warto rozebrać i przeczyścić naszą gazową zabawkę (zwłaszcza że w tym przypadku to sama przyjemność 😉 ).
    Jeszcze inna jest sytuacja z PTW, ale to już każdy właściciej powinien wiedzieć co, jak i dlaczego tak drogo 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook