W życiu praktycznie każdego airsoftowca przychodzi moment, w którym niedzielne strzelanki sprawiają mu pewny niedosyt i odczuwa potrzebę sprawdzenia się podczas czegoś większego, dłuższego i bardziej wymagającego. W końcu ciężkie pieniądze poszły na skompletowanie zestawu do gier, siedzimy w tym długo, to czemu nie pójść o krok dalej i nie spróbować czegoś nowego? Z początku wydaje się to proste. Zbieramy kolegów, zapisujemy się, wpłacamy wpisowe i czekamy na termin rozgrywki z wypiekami na twarzy. Jednak im bliżej do godziny zero, tym więcej myśli i dylematów pojawia się na temat naszego wyposażenia taktycznego, które powinniśmy ze sobą zabrać. Co jest niezbędne by nie tylko przeżyć całą rozgrywkę w jednym kawałku, ale jednocześnie wykonać maksymalnie dużo zadań? Ile sprzętu wziąć ze sobą by nadal czuć się komfortowo podczas rozgrywki (w końcu to hobby – zmęczenie ma być pozytywne!)? 

Grafika 1. Co warto ze sobą zabrać na strzelankę

wyposażenie airsoft

Przede wszystkim trzeba pamiętać o tym by praktycznie każdy element naszego wyposażenia taktycznego, a także i repliki ASG, był dobrze przemyślany. Uwierzcie mi, wiem co mówię. Na pierwsze 24-godzinne manewry wybrałem się z plate carrierem… i upakowanym cargo na pasie :D.

 

Zacznijmy od podstaw – jak powinno być skonfigurowane nasze wyposażenie taktyczne na manewry 24H?

  • możliwie lekko – jak się mówi „just the essentials”
  • powinien zapewniać odpowiedni komfort termiczny w ciągu dnia, nocy oraz snu
  • powinien posiadać odpowiednią ilość wody
  • powinien być dostosowany do prowadzenia działań zarówno w ciągu dnia, jak i nocy
  • powinien możliwie dobrze maskować w terenie
  • powinien zapewniać odpowiednią ilość amunicji

 

Konfiguracja oporządzenia

Przede wszystkim – odpuść sobie kamizelkę płytową. Jest lansiarska, to fakt, ale przy okazji jest również ciężka i tak samo pojemna jak mały chest rig, a kompletnie ustępuje już miejsca dobrze skonfigurowanym pasoszelkom. Pozostaje nam więc chest i pasoszelki. O ile te drugie są świetnym rozwiązaniem, to według mnie trochę lepiej sprawdza się zestaw chest rig + pas oporządzeniowy + plecak. Taki set oferuje nam modułowość i możliwość dostosowania ciężaru swojego wyposażenia do sytuacji. Przykładowo, jeśli w grze ustalone są bazy/FOBy i inne podobne punkty kontrolne, to można śmiało zostawić w nich plecaki wypakowane cięższym oporządzeniem, a zabrać ze sobą jedynie chesta i pas oporządzeniowy, by móc dynamicznie działać w terenie. W przypadku obcowania w bazie, zazwyczaj wystarczy sam pas oporządzeniowy z kilkoma magazynkami do repliki długiej i ewentualnie pistoletem. W razie „W” wybronimy się z tarapatów, a nasza klatka i plecy odpoczną od taszczenia na sobie sporej ilości fantów. Pas też można dosyć szybko założyć w przypadku nieprzewidywanej pobudki w nocy. Możemy się spierać, że w razie „W” także pasoszelki można bardzo szybko i sprawnie założyć, a przy okazji mamy ze sobą komplet ekwipunku gotowy do działania. Wciąż jednak zostaję przy swoim. Pasoszelek nie podzielimy na kilka lżejszych, niezależnych od siebie elementów, co najwyżej zrezygnujemy z plecaka.

Wyposażenie taktyczne -testowanie konfiguracji

Zostając jeszcze na chwilę przy oporządzeniu, mam dla Was ostatnią radę. Zamiast iść na żywioł i testować konfigurację bezpośrednio na całodziennych manewrach, warto się wcześniej wybrać na kilkukilometrową wędrówkę i sprawdzić czy wszystko nam odpowiada. Najbardziej irytujące pierdoły ujawniają się dopiero po długim czasie noszenia i „nastukanym przebiegu”. Coś, w czym świetnie się lata na 4-godzinnych niedzielnych strzelankach, może wzbudzać szewską pasję o godzinie 18-stej podczas manewrów 24h. Powtarzane do skutku próbne przemarsze z korektami w wyposażeniu np. ze zmianą ułożeń ładownic z pewnością okażą się pomocne.  

Amunicja

Tu od zawsze obowiązuje jedna zasada – lepiej mieć, niż się prosić. Około 9-12 magazynków do replik ASG to optimum, które wpasuje się w większość rozgrywek. Warto jednak, jeśli zasady gry na to pozwalają, przenosić zapas kulek w skompresowanym woreczku. Amunicję warto mieć rozmieszczoną w kilku liniach – np. w cheście, pasie + awaryjny magazynek w dużej kieszeni spodni.

 

Grafika 2. Magazynków nigdy dość

 

Gadżety i akcesoria

Działania trwają bez przerwy, więc gdy zrobi się ciemno – przydałoby się jakieś źródło światła, albo kilka:

  • mocna latarka taktyczna do repliki długiej
  • latarka ręczna/czołówka
  • znacznik trupa – czerwona, migająca lampka

opcjonalnie – źródło czerwonego światła/czerwony filtr do latarek – w zupełnej ciemności delikatne czerwone światło jest przyjemniejsze dla oka i co najważniejsze, nie zdradza naszej pozycji z kilometra

Do każdego z używanych urządzeń elektronicznych warto wziąć ze sobą zapas baterii.

 

Grafika 3.Bądź gotowy na działania w nocy lub w ciemnych pomieszczeniach

 

Przetrwanie 

O zabraniu ze sobą noża i kilku zapalniczek chyba nie muszę wspominać? 😉 A tak zupełnie serio, to na 24h przyda się:

  • Woda – min 3L (posłuży zarówno do picia, jak i gotowania)
  • pożywienie – gotowe lub własnej roboty skomponowane MRE (o tym co nieco w przyszłości!) + coś do jej podgrzewania (dla mnie hitem są aluminiowe, składane kuchenki na drewno)
  • coś do spania – najważniejsza jest izolacja od podłoża + jakies okrycie do utrzymania ciepła (folia ratunkowa). Jeśli mamy miejsce i chęci do noszenia, to warto wyposażyć się w minimalistyczny śpiwór lub hamak

To tyle, więcej wskazówek dotyczących przygotowań do strzelanek znajdziecie tutaj.

I nie, nie potrzebujecie namiotu do rozstawienia na respie :D.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook