Problem biwakowania na długich strzelankach – skąd się to bierze?

Podczas gier dłuższych niż standardowa kilkugodzinna strzelanka typu „my-tu-wy-tam” można zauważyć pewne niepokojące zjawisko. Jest to tabun ludzi wypoczywających na respie, który praktycznie nie zmienił swojej pozycji od 2 godzin. Tworzą go gracze ciągle zapowiadający że zaraz wyruszą, ale czekają na kolegę/muszą odpocząć/coś się zepsuło w replice. Takie widoki zaobserwujemy najczęściej w okolicach godziny 15-stej lub 16-stej. Są to godziny, w których dawno by się już było po niedzielnym obiadku z rodziną. Dlaczego tak się dzieje?

Źle przygotowane oporządzenie ASG

Jeśli większość naszej airsoftowej kariery spędzane jest na krótkich, niedzielnych strzelankach, to oczywistością jest fakt, że nasze wyposażenie dostosowane jest do działania w takich właśnie warunkach. Za ciężka, zbyt opakowana akcesoriami replika może przez 4 godziny nie przeszkadzać, po czym magicznie wraz ze wzrostem czasu jej nieprzerwanego użytkowania może rosnąć frustracja i dyskomfort. To samo tyczy się konfiguracji oporządzenia ASG. Jak już wspominałem w tekście o przygotowaniu się na manewry 24h – warto wybrać się na dłuższy marsz w swojej konfiguracji ekwipunku i skorygować wszystkie elementy, które nam ewidentnie przeszkadzają.

Niewygodny sprzęt, replika airsoft uginająca się od akcesoriów, buty przecierające stopy… Suma tych, niezbyt przeszkadzających w krótkich działaniach, czynników może drastycznie obniżyć morale podczas dłuższych strzelanek. Skutkuje to zaleganiem na respie i niechęcią do wyjścia w pole. Nie skazujmy ich jednak od razu na airsoftowy niebyt. Bardzo często takie osoby po chwilowym, pełnym poczucia winy pikniku, ruszają resztką sił w kolejny bój, w końcu po to przyjechali.

Przyjechali na manewry niewypoczęci

Czasami trzeba też wykazać odrobinę zrozumienia. Żyjemy w czasach, w których większość ludzi jest dosyć mocno zabiegana w swoim zawodzie, a do tego często dochodzi jeszcze rodzina, dzieci… a na wypad do lasu z kumplami jednak ciągnie, nawet jeśli organizm już nie wyrabia.

airsoftowcy i oporządzenie airsoft

Z drugiej strony mamy ludzi, którzy mają tendencję do przyjeżdżania na strzelanki świeżo po sobotniej imprezie. Zazwyczaj na kacu i po szczątkowo przespanej nocy. Dla tych mam już nieco mniej wyrozumiałości. Z samego szacunku do organizatora i pozostałych graczy warto by było zadbać o wkład własny w imprezę. To przecież sami gracze generują jej jakość. Więcej na temat połączenia alkoholu i airsoftu znajdziecie tutaj.

EDC Shoulder Bag Primal Gear - komora główna1

Nie zabrali ze sobą odpowiedniej ilości pożywienia lub wody

Jest to zaniedbanie porównywalne do nieodpowiedniego skonfigurowania swojego sprzętu do warunków. Najczęściej zbiera swoje żniwa latem, kiedy ludzie źle szacują ilość wody niezbędną do przetrwania strzelanki. To samo z pożywieniem – po południu zwyczajnie zaczyna brakować energii do jakiegokolwiek działania.

Manewry nie wyglądają tak, jak tego się spodziewali

Dłuższe rozgrywki, z oczywistych względów przygotowywane są w taki sposób, by akcja była nieco bardziej rozciągnięta w czasie. W efekcie nie zawsze jest dynamicznie jak na klaustrofobicznych mapach z Call of Duty. Problem tyczy się szczególnie świeższych graczy, którzy dalej postrzegają airsoft jako akcję analogiczną do gier komputerowych. Przez to jakikolwiek postój, czy też obsadzenie obrony na broń boże godzinę bez jakiegokolwiek kontaktu, przeistacza się w wielki biwak.

 

Brakuje kondycji

Nie każdy jest fit świrem, spędzającym kilka godzin w tygodniu w siłowni na bieżni lub machając żelastwem. Dodatkowo do pracy dojeżdża samochodem, by większość dnia spędzić w arkuszach excela w biurze. O ile rozgrywki „my-tu-wy-tam” rozgrywane w krótkich scenariuszach nie są bardzo wymagające, to długie działania i sporo ważące oporządzenie ASG mogą dać nam nieźle się we znaki. Nic więc dziwnego, że nasz organizm wzywa na odpoczynek przy każdej możliwej okazji, a taką niewątpliwie jest pobyt na respie.

biegnący gracze airsoft z replikami

 

Jak temu zapobiec?

Organizatorzy:

Wyrozumiałość powinna kończyć się w momencie, kiedy biwakowicze psują rozgrywkę reszcie graczy. Każda gra ma swój scenariusz i określone zasady, w których warto zaznaczyć, że dane manewry trwają przez określony czas i nie obejmują żadnej przerwy, a respawn służy tylko i wyłącznie jako poczekalnia do powrotu do gry. Z drugiej strony, pewnie każdy wie z autopsji, że może to nie wystarczyć. Dlatego warto od czasu do czasu zaglądnąć na respa i skontrolować, czy ktoś na nim nie przesiaduje w nieskończoność. Przy nagminnych przypadkach można przecież delikwenta zbanować z następnych edycji gry. Wizja kary może nieco zmotywować tych najbardziej leniwych.

Może niektórych ta sugestia oburzy, ale z racji na spory napływ nowych graczy warto byłoby do informacji o imprezie dopisać wymagane oraz sugerowane oporządzenie ASG uczestnika? Jak już przeczytaliście w tym wpisie, niektóre z błędów mogą wynikać z niewiedzy i braku doświadczenia, a tym powinniśmy się dzielić z nowymi graczami przy każdej okazji!

Gracze:

Przygotowujcie się na manewry nieco wcześniej niż w poranek kiedy się one odbywają. Wasze repliki airsoft jak i cały sprzęt warto sprawdzić w inny sposób, niż „na żywca”. Czytajcie dokładnie zasady imprezy oraz wszelkie sugestie organizatora oraz innych uczestników. No i najważniejsze. Miejcie szacunek zarówno do organizatora, jak i swoich kolegów w polu, ponieważ Wasze obijanie może doprowadzić do całkowitego rozpadu rozgrywki. To w przyszłości może doprowadzić do kwasów i mniejszej ilości gier, a tego przecież nikt nie chce.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook