Scout Chest Rig MOLLE – opis i wrażenia z użytkowania

Scout Chest Rig

Scout Chest Rig MOLLE – opis i wrażenia z użytkowania

Jak już dowiedzieliście się z mojego tekstu o typach oporządzenia, chest rigi są obecnie jedną z najpopularniejszych platform przenoszenia amunicji. Ich banalnie prosta budowa oraz ogromny wybór przeróżnych konstrukcji gwarantuje możliwość wybrania czegoś idealnie dla siebie. Jako że wiele osób zaczynających przygodę z airsoftem poszukuje możliwie najtańszego oporządzenia, a testów takowego jest jak na lekarstwo – bohaterem dzisiejszego wpisu będzie model Scout Chest Rig od GFC. Zapraszamy do lektury.

Materiały

Jak na budżetowe oporządzenie przystało – Scout Chest Rig został uszyty z nylonu 1000D. Teoretycznie nie jest to materiał tak trwały jak znana i kochana Cordura, jednak pierwsze organoleptyczne inspekcje nie budzą wielkich obaw co do trwałości. Jeśli chodzi o klamry, zostały one wykonane ze stosunkowo solidnego polimeru.

Konstrukcja

Serce chest riga stanowi oczywiście panel o wymiarach 14 komórek molle szerokości i 8 wysokości, przez co miejsca na zapełnienie ładownicami mamy dosłownie od groma. Tutaj pojawia się jednak dosyć istotna wada – palsy są naszyte momentami krzywo i niekiedy nie trzymają wymiarów standardowego MOLLE. Utrudnia to między innymi przeplatanie taśm na skrajnych komórkach.

Żeby nie było nam za mało – po skrajnej lewej i prawej stronie panelu znajdują się pojedyncze wewnętrzne ładownice shingle. Bez problemu mieści się tam także replika broni krótkiej. W moim przypadku jest to ukochane R28 Army, jednak bez problemu zmieści się tam również replika Glocka, czy też innej zbliżonej rozmiarowo konstrukcji. Jest to świetne rozwiązanie w przypadku, kiedy nie chcemy zajmować miejsca na pasie kaburą.

Na środku panelu, na szerokość 8 komórek rozlega się wewnętrzna kieszeń ogólnego zastosowania, która dodatkowo obszyta jest w środku miękką częścią rzepa. Pozwala to na montaż tak zwanych insertów – wewnętrznych wkładek dostosowanych do danego rodzaju magazynków np. AK, AR, czy też MP7 etc.

To jednak nie koniec wewnętrznych ładownic. Od strony ciała znajduje się dodatkowa kieszonka uszyta z siatki, w której można pomieścić np. mapę, czy też dokumenty.

Będąc z tyłu panelu, warto również wspomnieć, że boczne kieszenie shingle posiadają otwory drenażowe.

W konstrukcji zastosowano układ szelek typu X, a samo miejsce krzyżowania się taśm zostało zabezpieczone dodatkowo przyszytą taśmą z rzepem.

Z racji na dużą ładowność chest’a, szelki zostały dodatkowo obszyte comfort padami, które drastycznie zwiększają wygodę noszenia.

Na ramionach zamocowano również D-ringi, które mogą posłużyć do przytroczenia różnych elementów oporządzenia.

Trochę niżej, na wysokości klatki piersiowej znajdują się 3 szerokie taśmy, które mogą posłużyć do montażu takich elementów oporządzenia jak: radia/kieszeni na radio, przycisku PTT, noża, ładownicy pistoletowej lub na latarkę/multitoola, a nawet kieszeni na stazę taktyczną (której to jednak zastosowanie w airsofcie jest nikłe, poza lansem 😉 ).

Przykładowa konfiguracja:

Scout Chest Rig

Mając pod ręką parę fantów, udało mi się pomieścić na Scout Chest Rigu:

– duże cargo
– ładownicę pistoletową z podręczną latarką
– nóż CRKT Hammond Cruiser na klipsie
potrójną elastyczną ładownicę M4 produkcji GFC
– replikę R28 Army w ładownicy shingle.

Jest to tylko przykładowa konfiguracja, pozwalająca nowym osobom sprawdzić przykładową ładowność tego systemu przenoszenia amunicji. Oczywiście można tutaj rozłożyć znacznie więcej – nie zostały wykorzystane wszystkie komórki, ani kieszenie wewnętrzne. Wychodzi tutaj duży uniwersalizm tego produktu – można na nim złożyć zarówno lekki set (jak wyżej), jak i cięższą konfigurację na dłuższe manewry.

Podsumowanie

Jestem bardzo pozytywnie zaskoczony ilością zastosowanych w tej kamizelce „nowoczesnych” rozwiązań, takich jak kieszenie wewnętrzne czy możliwość zastosowania insertów na wybrane magazynki. Scout Chest Rig świetnie rozkłada masę przenoszonego oporządzenia oraz zapewnia należyty komfort podczas użytkowania. Brakuje mi tylko comfort padów lub siatki dystansowej na samej klatce piersiowej, co znacząco ulepszyłoby cyrkulację powietrza.

Ze względu na bardzo niską cenę, nie jest to jednak produkt bez wad. Są to liczne odstające nici oraz przede wszystkim – krzywo naszyte skrajne palsy MOLLE, co może utrudniać montaż ładownic. Mam nadzieję, że GFC przyjmie tą krytykę i usprawni swój produkt. Poza tym – dla osób szukających budżetowego rozwiązania kamizelka ta w zupełności wystarczy do użytkowania na niedzielnych strzelankach oraz wzbudzenia apetytu do zakupu czegoś lepszego w przyszłości.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook