Ściągnij palec ze spustu! Zasady bezpieczeństwa w rozgrywkach ASG

Zasady bezpieczeństwa w rozgrywkach ASG

Weteranom temat pewnie znany jest na wylot i pilnują aby wszelkich zasady bezpieczeństwa w rozgrywkach ASG były dotrzymane, jednak dla nowicjuszy nie wszystko musi być takie oczywiste, jak my sobie to wyobrażamy. Istnieją też ludzie, którzy podchodzą do airsoftowego BHP z dużym przymrużeniem oka, no bo przecież to tylko zabawki. Nic bardziej mylnego – te zabawki użytkowane w nieodpowiedzialny sposób mogą wyrobić niezłą, a czasem nawet i nieodwracalną krzywdę.

 

Replika i palec na spuście.

Nasz karabinek ASG jest łudząco podobny do broni palnej i powinien być analogicznie do niej traktowany – nie celujemy w coś, czego nie chcemy trafić, kiedy nie prowadzimy ognia – przemieszczamy się, skradamy, patrolujemy, to nastawę selektora zmieniamy na SAFE. Dlaczego? Z palcem na spuście jest tak, możemy go przypadkowo zgiąć np. gdy złapie nas skurcz, potkniemy się o coś, ktoś/coś nas zaskoczy, a zabłąkana przypadkowa kulka z repliki mogłaby trafić gdzieś gdzie nie powinna. Konieczność zmiany nastawy selektora z SAFE na inną daje nam również dodatkowy czas na zastanowienie się, czy to co widzimy przed sobą jest na pewno celem, który chcemy trafić – ma to szczególne znaczenie podczas rozgrywek na terenach leśnych, gdzie ruch w krzakach mógł okazać się zagubioną sarenką albo sylwetka człowieka okaże się cywilem, który wybrał się na grzybobranie bez ochrony oczu. Opłakane skutki przypadkowego wystrzału pozornie niegroźnej, plastikowej kulki możecie sobie wyobrazić. Jeśli już zobaczymy spacerowicza w lesie, należy niezwłocznie przerwać ogień, krzycząc „CYWIL” oraz nadać komunikat na radiu dla wszystkich graczy w terenie.
Pamiętajmy jednak, że airsoft to nie tylko repliki. To też nasze akcesoria ochronne, a także teren po którym się poruszamy. Z tego względu jest jeszcze kilka aspektów, które powinniśmy wziąć pod uwagę w kwestii naszego bezpieczeństwa.

 

Przede wszystkim okulary!

Oczy nie odrastają. Z tego powodu nie warto oszczędzać na ich ochronie – tym bardziej w dobie „stockowych” replik 500 fps i szczęśliwych Panów z brakiem kontroli nad instynktem zabójcy na bliskich dystansach. Siatkowe gogle odpadają w przestrzałach – uderzające w nie kulki lubią fragmentować się, zostawiając ostre opiłki plastiku w gałce ocznej. Nasz cel zakupu to okulary lub gogle spełniające minimum kryteria ANSI Z87. Spełniają je praktycznie wszystkie okulary i gogle balistyczne produkowane z myślą o użytkowaniu przez wojsko – klasyki gatunku to między innymi ESS’y, Bolle, WileyX, czy też Revision.

 

A co z resztą ciała?

Wbrew pozorom, dłonie i kolana są także bardzo narażone na wszelkie obrażenia – nawet w pozornie bezpiecznym terenie leśnym możemy uklęknąć albo oprzeć się ręką o jakiś ostrzejszy kamień, czy też rozbite szkło po libacji alkoholowej młodzieży, która szukała ustronnego miejsca poza zasięgiem stróżów prawa. W budynkach to samo – z tym że co najmniej czterokrotnie większym prawdopodobieństwem.

 

Nie każdy opuszczony budynek to miejscówka do strzelania

Rozumiem, że te ruiny wyglądają niesamowicie kusząco do odegrania battlefieldowego, czy innego fikuśnego scenariusza, ale ten znak „UWAGA GROZI ZAWALENIEM” nie pojawił się tam znikąd. Jeśli chodzi o miejscówki zdatne do gier, to warto w nich oznaczyć taśmą/lighstickiem/ po prostu w widoczny sposób niebezpieczne miejsca takie jak: odstające pręty, dziury w podłodze i schodach, pomieszczenia niebezpieczne do odwiedzania. Przeskakiwania przez wybite okna również nie zaliczyłbym do rzeczy polecanych.
Zawsze jednak może coś się stać…

 

Dlatego każdy gracz powinien mieć przy sobie zawsze apteczkę!

Nie chodzi jednak o pełne wyposażenie medyka bojowego, noszenie stazy taktycznej i przejścia szkolenia pierwszej pomocy w warunkach bojowych. Chodzi o najprostszą apteczkę składającą się z środka do odkażania ran, kilku plastrów, bandaży i chusty do usztywniania kończyn. Takie wyposażenie powinno pomóc w „załataniu” większości uszkodzeń ciała wynikających z naszego hobby. Jeśli chodzi o leki – powinniśmy je przenosić tylko i wyłącznie w oryginalnych opakowaniach ORAZ NIE PODAWAĆ ICH NIKOMU, ponieważ nigdy nie mamy pewności jak dana osoba na dany lek zareaguje, czy nie ma na niego alergii etc.

Ściągnij palec ze spustu! Zasady bezpieczeństwa w rozgrywkach ASG.

To by było na tyle z najważniejszych aspektów bezpieczeństwa w airsofcie. Przestrzeganie ich powinno ustrzec nas przed przykrymi skutkami wynikającymi z niebezpieczeństwa w naszym hobby.

1 Komentarz

  1. krzysiek050 napisał(a):

    Zdrowo przekoloryzowane. Przede wszystkim, nie zgadzam się z argumentem że skoro replika wygląda jak broń, to powinniśmy ją traktować jak broń. Nigdy nie wycelowałbym z broni w człowieka jeżeli nie chciałbym odebrać mu życia (np. w stanie wojny), a z repliki robię to często. Generalnie, gdybym miał przetransportować broń z domu na strzelnicę, postrzelać i wrócić to zastosowałbym zupełnie inne zasady bezpieczeństwa. ASG to zabawka, która owszem, może zrobić krzywdę, ale nie porównujmy sytuacji gdzie ktoś przez przypadek wystrzeli kulkę z zabawki i dostaje opieprz od ludzi wokół, a sytuacji gdzie ktoś wystrzeliłby np. pocisk 5.56 przez przypadek. W drugim przypadku każdy z uczestników nie chciałby mieć z nim więcej do czynienia i potraktował jako niebezpiecznego wariata.

    Ochrona kolan i łokci tez przesadzona. Nie noszę, czasem się poraniłem (szczególnie na budynkach), ale żyję. Wychowałem się w czasach kiedy normalnym było się ubrudzić czy skaleczyć więc jakoś mała ranka nie robi na mnie wrażenia.

    Apteczka może i fajna, ale wystarczy jedna na ekipę. Nie widzę sensu dlaczego miałby mieć ją każdy.

    Z całego tekstu jedyny sens ma wpis o okularach. Zabrakło natomiast wspomnienia o:
    – W miejscach neutralnych jak resp, lub teren wyłączony z rozgrywki repliki powinny być zabezpieczone.
    – Przed rozgrywką gdy ustawiamy hopka czy testujemy replikę strzelamy tylko w kierunku gdzie nie stoi żaden człowiek.
    – Po wyjęciu magazynka, jedna kulka zwykle jest w komorze (dostałem raz taką już po rozgrywce. Nie miałem okularów)
    – Gdy nie korzystamy z repliki, czyli po zakończeniu zabawy, odłączamy baterię.
    – Replika z mosfetem zawsze powinna być traktowana jako odbezpieczona i gotowa do samoczynnego strzału. Tak się może zdarzyć gdy dostanie się wilgoć. Czyli mając mosfet nigdy zostawiamy repliki tak żeby lufa była skierowana w ludzi, lub w miejsca którymi chodzą.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook